niedziela, 2 grudnia 2012

"Oszukuj swoją własną duszę"

Nie oddawaj swojego umysłu udręczeniu,
i nie trap się twoimi własnymi myślami.
Zadowolenie serca jest życiem człowieka,
a radość człowieka wydłuża mu dni.

Oszukuj swoją własną duszę,
pocieszaj swoje serce,
usuń smutek daleko od siebie,
gdyż smutek zabił wielu,
i nie ma z niego żadnego pożytku.
Zazdrość i gniew skraca życie,
a troska zabiera życie przed czasem.

Mądrość Syracha rozdział 30, wersety 21-24


Tytuł tego bloga to "Czytając Mądrość Syracha". Nie mam zamiaru przedstawiać tutaj jakiejś bardzo profesjonalnej egzegezy (wyjaśnienia) tej księgi. Ja po prostu czytam Mądrość Syracha, coś przy tym przeżywam, czegoś się uczę, wyciągam pewne wnioski, a następnie dzielę się tym wszystkim z czytelnikami. Uważam, że opasłe tomy rozważań wielkich teologów na temat tej księgi nie przyniosą zbyt wiele dobrego ze względu na zawiłość myśli i skomplikowaną terminologię. Niewielu jest w stanie coś takiego zrozumieć, a jeszcze mniej jest takich, którzy czytają takie górnolotne opracowania z przyjemnością. Dlatego ja sam postanowiłem przedstawiać swoje przemyślenia w dużo bardziej (mam nadzieję) przystępny sposób.

Wróćmy do naszego fragmentu. Jakiś czas temu przeżywałem ciężkie dni. Niby niczego mi nie brakowało: miałem zapewniony byt, pracę, wspaniałą żonę, przyjaciół, znajomych, mieszkałem w spokojnym mieście, a jeszcze spokojniejsze miałem sąsiedztwo. A jednak nie czerpałem z tego radości. Radości powiedziałem, bo szczęście miałem. Potrzebowałem radości.

Dlaczego jej nie miałem? Przeżywałem mnóstwo wewnętrznych rozterek. Im bardziej poznaję Boży ideał życia i społeczeństwa, im wyraźniej widzę, jak świat mógłby wyglądać, tym bardziej smuci mnie i denerwuje rzeczywistość, w której przyszło mi żyć. Próbowałem i próbuję z różnym skutkiem wpływać na swoje otoczenie - tyle mogę, bo całego świata nie zmienię. Kiedy spoglądam na teraźniejszość, widzę, jak zupełnie inaczej mogłaby wyglądać, gdybym nie zrobił w przeszłości tylu głupich rzeczy, a od początku kierowałbym się Bożą mądrością, zapisaną w Biblii, a podaną w skondensowanej formie właśnie w Mądrości Syracha. Kiedy rozważam przyszłość i staram się ocenić jak będzie wyglądała i porównać to z tym, jak powinna wyglądać, to przeraża mnie to, że być może moje marzenia i plany nigdy się nie urzeczywistnią.

To wszystko napawało mnie niezwykłym smutkiem. Przeżywałem udrękę duszy. Trapiłem się swoimi własnymi myślami. Gniewałem się i zazdrościłem niegodziwym (Psalm 37:1). Przeczytaj ponownie nasz fragment Księgi Syracha. Właśnie o moich uczuciach i moim postępowaniu on mówi. Dlatego tak bardzo dotyka mojego wnętrza. Dlatego właśnie tak bardzo przeżywam te słowa.

Syrach poleca, aby nie oddawać swojego umysłu udręczeniu i nie trapić się swoimi myślami, a ja jestem mistrzem w czynieniu tego. Jak mówi Syrach, smutek, który przecież wynika z udręczenia umysłu, zabił wielu i nie ma z niego żadnego pożytku. Czasami oczywiście smutek może mieć dobre skutki. Na przykład, kiedy żałujemy błędu, który popełniliśmy, to ten smutek doprowadza nas do poprawy. Ale jestem przekonany, że nie o takim rodzaju smutku mówi tutaj Syrach. Mowa jest o przedłużającym się smutku, depresji. Bardzo wiele słyszałem i niemało czytałem o katastrofalnych skutkach depresji. Ona rzeczywiście zabija. Może wyniszczyć ciało. Często jest przyczyną chorób. Z depresji nie ma żadnego pożytku, płynie z niej tylko samo zło.

Jaką radę daje nam Syrach? Jak mamy sobie z depresją poradzić? Mówi: "Oszukuj swoją własną duszę, pocieszaj swoje serce". Bardzo wiele pozycji czytałem ostatnio na temat świadomego wpływania na podświadomość. Syrach właśnie o tym pisze. Poleca, abyśmy oszukiwali samych siebie i pocieszali swoje serce. O co chodzi?

Nie trzeba chyba udowadniać nikomu, że wiele z tego, co przeżywamy, nie jest tak naprawdę wynikiem wpływu otaczającej nas rzeczywistości, ale naszego nastawienia do niej. To, w jaki sposób nastawiamy się do czegoś, wpływa na nasze samopoczucie. Jeżeli wstajemy rano, wiemy, że musimy udać się do pracy i od razu myślimy, że znów czeka na rutyna; że znów będzie ciężko; znów ludzie będą nas drażnić, itd., wtedy swoimi myślami wpływamy na nasze samopoczucie. A co poleca Syrach? Mówi, że powinniśmy od samego rana nastrajać się optymistycznie, oszukiwać swoją własną duszę, pocieszać swoje serce. Wstań rano i powiedz sobie: "Idę do pracy. To będzie miły, przyjemny dzień. Wszystko mi się uda, a ludzie będą mili". Napełniaj się przyjemnymi myślami, zadowalającymi wizjami tego, jak chcesz, aby Twój dzień wyglądał. Technika oszukiwania swojej własnej duszy w dużej mierze zależy od sytuacji i od Ciebie.

Po co oddawać swój umysł udręczeniu? Czemu miałbyś trapić się Twoimi własnymi myślami? Pamiętaj: smutek zabił wielu, i nie ma z niego żadnego pożytkuTo zupełnie nic Ci nie pomoże, kiedy będziesz się zadręczać, a z pewnością Ci zaszkodzi.

Czytamy dalej: Zazdrość i gniew skraca życie. Przeczytaj to jeszcze raz! Jeśli będziesz zazdrościć lub gniewać się na kogoś, wpłynie to negatywnie na stan Twojego zdrowia i dosłownie skróci Twoje życie. Zamiast tego pokaż swojemu sercu, co posiadasz. Wyraź wdzięczność za każdą rzecz, która znajduje się w Twoim posiadaniu. Dziękuj za dach nad głową, jedzenie, cokolwiek.

Troska zabiera życie przed czasem. Nie zamartwiaj się ani z powodu przeszłości, nie martw się tym, co jest teraz, nie przejmuj się zbytnio przyszłością. Troska nie przynosi korzyści. Z troski wynikają jedynie straty. Ona również zabiera życie przed czasem. Co masz zrobić? Oszukuj swoją własną duszę, pocieszaj swoje serce, usuń smutek daleko od siebie. Jeśli męczy Cię przeszłość, a nic nie możesz zmienić, wytłumacz sobie te wydarzenia i przedstaw je samemu sobie w innym świetle. Jeżeli męczy Cię stan teraźniejszy, wytłumacz sobie go tak, aby przestał Cię męczyć. Nie martw się o przyszłość. Napełniaj się myślami o tym, że będzie ona pomyślna, pełna miłych niespodzianek.

Ja stosuję te zasady już od jakiegoś czasu i mogę powiedzieć, że są one skuteczne. Zdecydowanie poprawiło się moje samopoczucie. Ale nie tylko. Wiele przyjemnych rzeczy zaczęło mnie spotykać, wiele niespodzianek mi się przydarzyło...