czwartek, 28 lipca 2011

Trzeci język 28:13-16

"Napiętnuj oszczercę i obłudnika,
bo ci zgubili wielu z tych,
którzy żyli w spokoju.
Trzeci język zachwiał wieloma
i zmusił ich,
by tułali się od narodu do narodu;
spustoszył miasta warowne
i zniszczył domy możnych.
Trzeci język przyczynił się
do wygnania dzielnych żon
i pozbawił je zasłużonego dorobku.
Kto go słucha, spokoju nie zazna
i nie będzie mieszkał bezpiecznie"

Mądrość Syracha 28:13-16

W tytule i we fragmencie, który został powyżej przytoczony, występuje termin, który od razu przykuwa uwagę, a mianowicie trzeci język. Cóż to takiego?

Wyobraźmy sobie hipotetyczną sytuację. Dwoje ludzi się pokłóciło. Byli parą. Mieszkali razem, ale w wyniku tej kłótni jedno z nich się wyprowadziło. Nie rozmawiają ze sobą. To są dwa języki. Ale nagle pojawia się trzeci. Ten trzeci język to "przyjaciel", który mężczyźnie opowiada o dokonaniach jego kobiety. Jest też inny trzeci język - "przyjaciółka", która kobiecie opowiada o poczynaniach jej mężczyzny. Mężczyzna dowiaduje się się coraz to nowych rzeczy o swojej kobiecie i odwrotnie. Większość z tych rzeczy to zwykłe wymyślone przez trzeci język bajki. Trzeci język nazwany jest trzecim, ponieważ wtrąca się pomiędzy dwa języki, które same ze sobą powinny porozmawiać i zapytać się nawzajem, czy te wszystkie historie opowiedziane przez "przyjaciela" i "przyjaciółkę" są prawdziwe.

Trzeci język to osoba, która wtrąca się pomiędzy dwie inne. Trzeci język jest plotkarzem, obłudnikiem i oszczercą. Powoduje wiele szkód, która są wymienione w urywku przytoczonym na początku wpisu.

Syrach stwierdza na koniec tego wywodu o trzecim języku: "Kto go słucha, spokoju nie zazna
i nie będzie mieszkał bezpiecznie". Nie należy słuchać trzeciego języka. Nie należy słuchać plotek i oskarżeń skierowanych przeciwko jakiejś osobie, tzn. można ich słuchać, ale nie należy im ślepo wierzyć. Zamiast tego należy udać się do samego oskarżonego i zapytać się go, jak jest, przebadać sprawę. W ten sposób zaoszczędzimy sobie wiele trudności i nieporozumień.

środa, 27 lipca 2011

Leczenie ziołami 38:1-4

"Poważaj lekarza,
z którego usług korzystasz,
bo jego także stworzył Bóg.
Lekarz od Boga otrzymuje mądrość,
a od króla wynosi dary.
Wiedza lekarza podnosi jego głowę
i stawia go pomiędzy dostojnikami.
Bóg wywiódł leki z ziemi
i człowiek rozumny nie gardzi nimi"

Mądrość Syracha 38:1-4


W dzisiejszym chrześcijaństwie bardzo dużo mówi się o tzw. "uzdrawianiu wiarą". Coraz więcej jest ludzi, którzy rezygnują z pomocy lekarzy, uciekając się do modlitwy o uzdrowienie. Wierzę w cuda, jednak trzeba sobie jasno powiedzieć, że wielu "uzdrawiaczy wiarą" to zwykli szarlatani, którzy zarabiają grube pieniądze na nieszczęściu chorych ludzi. Zbiorą za to porządną odpłatę.

Pomimo tego, że cuda się zdarzają, wcale nie musimy doprowadzać się do stanu, kiedy konieczny będzie cud. Nasze zdrowie zależy od bardzo wielu czynników: trybu życia, sprawności ruchowej, odżywiania, rozumianego jako przyjmowanie potrzebnych dla utrzymania harmonii ciała substancji. Dbajmy o te rzeczy, a zdrowie będzie naturalnym wynikiem tych działań.

Za sprawą bardzo bliskiej mi osoby zainteresowałem się w ostatnim czasie dość mocno ziołolecznictwem. Kiedy rozmawialiśmy przypomniałem sobie jeden wiersz z Psalmu, kiedy Dawid zwraca się do Jahwe tymi oto słowami:

Każesz rosnąć trawie dla bydła
i roślinom, by człowiekowi służyły...

Psalm 104:14 (BT)

Kiedyś interesowałem się ziołolecznictwem, porzuciłem tą pasję na długi czas, a dopiero ta rozmowa ponownie rozbudziła moją ciekawość. Zacząłem się ponownie zastanawiać nad tym tematem.

Te słowa Psalmu mówią o tym, że Stwórca sprawił, by z Ziemi rosły zioła, które mają stanowić pożytek dla ludzi i im służyć. Za jakiś czas przeczytałem fragment z Księgi Mądrości Syracha, który zacytowałem na samym początku tego wpisu, który mówi dokładnie o tym samym.

Mowa jest tutaj o lekarzach i sposobie leczenia. Musimy mieć na uwadze, że w czasach, kiedy żył Syrach przeważał sposób leczenia, który dzisiaj nazywamy medycyną alternatywną. Stosowano naturalne metody leczenia. Zresztą końcówka tego fragmentu stwierdza to wyraźnie, mówiąc o tym, że "Bóg wywiódł leki z ziemi". Mowa tu jest oczywiście o roślinach leczniczych, glinkach, a nawet samej ziemi, w których to materiałach znajdują się lecznicze składniki. Syrach stwierdza, że Bóg obdarzył pewnych ludzi, zwanych tutaj lekarzami, mądrością w stosowaniu leków i prowadzeniu terapii. Mamy poważać tych ludzi, cenić ich i słuchać ich rad, bo ta mądrość została im dana dla naszego dobra.

Psalm 104:14, zacytowany fragment Księgi Mądrości Syracha i wiele innych fragmentów pochwala ziołolecznictwo i naturalne metody leczenia. Syrach stwierdza wręcz: "Człowiek rozumny nie gardzi nimi". Człowiek rozumny nie gardzi ziołolecznictwem. Człowiek rozumny jest świadomy naturalnych metod leczenia i z wdzięcznością z nich korzysta.

Rozmowa z tą bliską osobą, o której wspomniałem, treści biblijne, które przytoczyłem, stały się dla mnie inspiracją, by powrócić do zajmowania się ziołami i naturalnymi metodami leczenia. Będę o tym pisał więcej na blogu http://pawelszulik.blogspot.com/.

wtorek, 26 lipca 2011

Namiętność - wyjaśnienie terminu

Namiętność. Jedno ze słów kluczy, jeśli chodzi o analizę religijnych tekstów starożytnych. Niestety najczęściej jest ono opacznie rozumiane, co rodzi niemało poważnych problemów.

Namiętność zdecydowanej większości współcześnie żyjących ludzi kojarzy się jednoznacznie - ze zmysłowością o charakterze seksualnym. I błędnie się im kojarzy.

Namiętność, po pierwsze, nie jest terminem zarezerwowanym dla opisywania seksualności. Po drugie, namiętność nie jest tym samym co zmysłowość. Bywa zła i dobra namiętność seksualna.

Czym jest namiętność? Namiętność to stan, w którym uczucia występują z wielką siłą i częstotliwością tak, że człowiek przestaje nad nimi panować - to one przejmują nad nim kontrolę. Namiętnością może być pragnienie władzy, pieniędzy, sławy. W każdym razie nie jest to zarezerwowane dla sfery seksualności.

Generalnie Pisma Święte wypowiadają się źle na temat namiętności, jednak mają wtedy na myśli złą namiętności, czyli chorobliwe pożądanie rzeczy niewłaściwych. Biblia mówi jednak o dobrych namiętnościach. Co jest złego w żądzy czynienie dobra? To tylko jeden przykład. Namiętność sama w sobie nie jest ani dobra ani zła. Jej moralna poprawność zależy od obiektu pożądania.

Ruch purytański w Anglii jest doskonałym przykładem na to, jak niezrozumienie terminu namiętność, prowadzi do dewiacji (bo nazwać tego inaczej nie można). Dla nich każda namiętność była zła, a seksualna szczególnie. Z tego powodu niektórzy z nich mieli ciekawe zasady dotyczące współżycia małżonków. Zalecali oni współżycie w pełnym stroju z małymi otworami w okolicy genitaliów, aby zminimalizować przyjemność płynącą ze "zła koniecznego", jakim był ich zdaniem seks. I nie była to mowa o seksie przygodnym, ale o seksie w małżeństwie! I była to dewiacja, bo tak trzeba to nazwać. Pomiędzy ludźmi, którzy się kochają, powierzyli się sobie i chcą być ze sobą tak blisko, jak tylko się da, namiętność nie tylko może występować - ona powinna występować. Powinno między nimi wrzeć od uczuć i emocji. Powinni się chłonąć nawzajem, czerpać jak najwięcej przyjemności ze swoich ciał i dusz. I Biblia stoi po mojej stronie, co będzie okazja udowodnić w innych wpisach.

Podejście wielu purytan do seksu jest wręcz odrażające. Kilka lat temu znalazłem w antykwariacie książkę Ruth Smythers pt. "Sex tips for husbands and wives" (ang. Porady seksualne dla mężów i żon) wydaną w roku 1894. Autorka była pod silnym wpływem purytańskiego myślenia w obszarze seksualności. Oto niektóre "kwiatki" z tej książki:
"DAWAJ MAŁO, DAWAJ SPORADYCZNIE, A NADE WSZYSTKO DAWAJ NIECHĘTNIE - w przeciwnym razie to, co mogłoby stanowić prawidłowe małżeństwo, stanie się orgią seksualnej pożądliwości"
"Dobra żona powinna spodziewać się zredukowania kontaktów seksualnych do częstotliwości jednego na tydzień po upływie roku małżeństwa oraz jednego na miesiąc po upływie piątego roku małżeństwa. Wielu żonom do upływu dziesiątej rocznicy udało się ukończyć rodzenie dzieci I osiągnąć cel całkowitego zaniechania seksualnych kontaktów z mężem"
"Większość mężczyzn jest z natury zboczonych i jeśli da im się choć odrobinę szansy, oddadzą się przeróżnym odrażającym praktykom. Te praktyki to m.in.: dokonywanie normalnego aktu w nienormalnych pozycjach, dotykanie ustami żeńskiego ciała i oferowanie swoich podłych ciał, aby były dotykane ustami" (tłumaczenie z języka angielskiego - Paweł Szulik)
Oszczędzę sobie i czytelnikom dalszego cytowania z tej księgi. Chciałem jedynie pokazać do jakiej tragedii może dojść, kiedy nie rozumiemy czymś jest namiętność i nie potrafimy rozróżnić jej złych i dobrych form.

Przyjrzyjmy się jeszcze raz definicji namiętności i trzymajmy się jej w lekturze nie tylko Księgi Mądrości Syracha, lecz także innych ksiąg z epoki starożytności, co pozwoli nam uniknąć wielu nieporozumień.

poniedziałek, 25 lipca 2011

"Nie sprzeciwiaj się prawdzie, ale wstydź się swej nieumiejętności"

Nie sprzeciwiaj się prawdzie,
ale wstydź się swej nieumiejętności!

Mądrość Syracha 5:25 (BT)

To słowa są mi w ostatnim czasie nadzwyczaj bliskie...

Każdy człowiek w coś wierzy, uznaje pewne zasady. Jest tak dlatego, że został do nich przekonany przez innych lub doszedł do swoim sądów na drodze doświadczenia. To, co uważa za słuszne jest dla niego cenne i traktuje to jako pewną prawdę, dogmat. Ta prawidłowość dotyczy nie tylko osobistego światopoglądu jednostki, lecz zadomowiła się też w nauce. Tak, nauka posiada dogmaty. Jednym z nich było kiedyś przekonanie, że Ziemia stanowi centrum wszechświata i wszystko kręci się wokół niej. Nikt tej "prawdy" nie śmiał nawet poddawać w wątpliwość, ponieważ na tamtej czas była to "oczywista oczywistość". Jednak pojawił się Mikołaj Kopernik. Chciał poznać prawdę. Chciał wiedzieć, jak to rzeczywiście jest. Odważył się pomyśleć inaczej. Był z tym zupełnie sam. Nie tylko go wyśmiewano, ale też prześladowano. Robiono tak, bo ośmielił się podważyć "oczywistą oczywistość" i pójść drogą prawdy. Zapłacił swoją cenę, ale w końcu świat docenił jego odkrycie. Bez jego teorii prawdopodobnie nigdy nie wylecielibyśmy w kosmos.

Jest wiele takich "oczywistych prawd". Nikt ich nie podważa. Nikt się nad nimi nie zastanawia. Dlaczego? Jest chyba tak dlatego, że człowiek nie lubi zmian. Jeśli żyje w jakiejś rzeczywistości - nie lubi tego zmieniać. Jeśli żyje w iluzji - nie chce poznać prawdy. Nie chce, bo się boi. Najgorszą sytuacją jest taka, kiedy człowiek odkrył prawdę rewolucyjną, nietuzinkową. Co wtedy przychodzi do głowy? Taki człowiek mówi sobie: "To nie może być prawda, bo nikt w to nie wierzy". Stwierdzę tak: Gdyby w ten sposób myśleli wielcy odkrywcy, do niczego byśmy nie doszli. Gdyby tak myślał Kopernik, nadal bylibyśmy święcie przekonani, że ziemia jest centrum wszechświata.

Syrach radzi: "Nie sprzeciwiaj się prawdzie". Dlaczego? Bo prawda jest dobra. Może być trudna do przyjęcia, ale z prawdy mogą płynąć jedynie korzyści. Sprzeciwiamy się prawdzie, bo w iluzji wydaje nam się żyć wygodniej. Pamiętajmy jednak, że jest to jedynie iluzja, ułuda, kłamstwo. Nie sprzeciwiajmy się prawdzie, bo to zwyczajnie nie ma sensu. Prawda to prawda. Jest rzeczywistością, której musimy stawić czoła. Z prawdą trzeba się pogodzić, zamiast się jej sprzeciwiać.

Co radzi Syrach, kiedy już stawimy czoła prawdzie? "Wstydź się swej niewiedzy". To nic dziwnego, jeśli całe życie się myliłeś - przecież nie ma ludzi nieomylnych. Zamiast trwać uparcie przy swoim błędnym zdaniu, zacznij się go wstydzić i przyjmij prawdę.

Iluzja wiąże - prawda wyswobadza z więzów. Iluzja daje chwilowe zadowolenie - prawda daje szczęście. Co wybierzesz?

sobota, 2 lipca 2011

Nie bierz na siebie zbyt wielu spraw 11:10


"Mój synu, nie angażuj się w wiele spraw"

Mądrość Syracha 11:10 (tłumaczenie na podstawie English translation of the Septuagint by Sir Lancelot Charles Lee Brenton)

Proste, wydawałoby się, że banalne słowa, jednak jest w nich pewna głębia, zawierają mądre pouczenie, które wielu (w tym i mnie) na pewno się przyda.

Różni bywają ludzie. Jedni nie robią nic, inni robią zbyt wiele - obie skrajności są złe. Analizowane przez nas zdanie dotyczy tego ostatniego przypadku. Istnieją ludzie, którzy charakteryzują się czymś, co nazywam "nadaktywnością". Robią bardzo wiele rzeczy: studiują (często na więcej niż jednym kierunku), pracują, starają się ułożyć życie towarzyskie i rodzinne, rozwijają hobby. Kiedy bacznie przyjrzymy się wynikom ich poczynań, szybko się okaże, że żadna wykonywana przez nich praca nie jest zrobiona dobrze. Trudzą się i trudzą, a nic nie udaje się im skończyć. Kiedy już zbliżają się do sfinalizowania czegoś, nagle pojawia się w ich głowie nowy pomysł, porzucają swoją niedokończoną pracę i zabierają się za coś nowego. I tak w kółko.

Dla takich ludzi na pewno pomocne okaże się to proste pouczenie: "Nie angażuj się w wiele spraw". Rada banalna, jednak wykonana, przynosi błogosławione owoce w postaci być może jednej, ale przynajmniej do końca załatwionej sprawy. Miej tę radę na uwadze, zacznij się do niej stosować, a zobaczysz, ile więcej odniesiesz sukcesu.

piątek, 1 lipca 2011

Kobieta - wielki i niezbędny skarb 36:22-25

Piękno kobiety cieszy oblicze,
mężczyzna nie kocha niczego ponad to.
A jeśli w jej mowie jest życzliwość, potulność i pocieszenie -
jej mąż nie jest już jak inni mężczyźni.
Kto posiądzie kobietę - ma początek pomyślności,
pomoc podobną do siebie i słup oparcia.
Jeśli nie ma ogrodzenia, posiadłość będzie rozgrabiona,
a ten, komu brakuje kobiety -
będzie błąkał się tu i tam, lamentując.

Często spotykam się ze stwierdzeniem, że starożytni Żydzi traktowali kobietę jak przedmiot. Kiedy czytam te słowa, widzę jak bardzo nieuzasadniony jest taki pogląd.

Kiedy spotyka się drugą osobą, co dostrzega się na samym początku? Oczywiście, jest to wygląd. Ten świat jest już tak ułożony, że chcąc nie chcąc wygląd jest rzeczą ważną.

Mówi się: "Nie ma brzydkich kobiet, są tylko zaniedbane". A ja powiem tak: "Ta kobieta nie jest brzydka - ona się po prostu TOBIE nie podoba". Każdy ma inny gust. W dzisiejszych czasach promuje się ideał kobiety bardzo szczupłej, z opaloną cerą, najlepiej, żeby to była blondynka. To powoduje, że wiele kobiet, pragnąc się do tego wzorca dostosować, odchudza się, opala i tleni włosy. Efekt? Różnie z tym bywa, najczęściej jednak kobieta wygląda niezbyt naturalnie, łagodnie to ujmując...

Powiem to jako mężczyzna - bądź sobą i pozwól, żeby mężczyzna zakochał się w Tobie takiej, jaką jesteś. Nie oznacza to, że masz przestać o siebie dbać - chodzi jedynie o to, abyś nie próbowała na siłę stać się kimś innym, bo wtedy, jeśli jakiemuś potencjalnemu mężczyźnie się to spodoba, to nie spodobasz mu się tak naprawdę Ty, ale image, który przybrałaś.

Znam wielu różnych mężczyzn i uwierz mi - różne rzeczy się różnym ludziom podobają. Kobiety sztucznie powiększają piersi, podczas gdy wielu mężczyznom podobają się piersi małe. Kobiety tlenią włosy, a przecież nie każdemu podobają się blondynki. Przykłady można by mnożyć...W każdym razie można to podsumować w słowach: "Z pewnością jest niemało mężczyzn, którym podobasz się taką, jaką jesteś".

W następnych wierszach Syrach przechodzi do rzeczy ważniejszych, czyli tego, co masz w środku. Wbrew wszelkim mitom, dla mężczyzn liczy się nie tylko wygląd. Oto jak prawdę tą brutalnie sformułował Salomon:
Czym w ryju świni złota obrączka,
tym piękna kobieta, ale bez rozsądku.
Przysłowia 11:22 (Biblia Tysiąclecia)
Nic dodać, nic ująć. Dla mężczyzny rzeczą, która przeważy szalę decyzji, będzie nie to, jak wyglądasz, ale to jaka jesteś.

W dzisiejszych dzikich czasach kobiecość staje się powoli czymś rzadkim. Promuje się wzór kobiety przebojowej, która zawsze świetnie sobie radzi, singielki, która właściwie wszystko, co potrzebuje do życia, już ma. Tymczasem mężczyźni szukają delikatności, zwiewności, kobiet, które lubią być w zdrowy sposób od nich zależne.

A teraz chwila prawdy. W następnych wierszach mądry Syrach mówi to, czego boi się powiedzieć wielu mężczyzn - MĘŻCZYZNA BEZ KOBIETY ZGINIE! Nie poradzimy sobie bez nich. Życie bez nich byłoby pasmem smutku i nieszczęść.