środa, 21 września 2011

Problem tłumacza

Starożytny tłumacz księgi Mądrości Syracha, który dokonywał przekładu tego dzieła z języka hebrajskiego na język grecki, opatrzył grecką wersję księgi prologiem, w którym czytamy m.in. następujące słowa:

Z tego powodu, błagam was, abyście czytali to z przychylnością i uwagą i wybaczcie nam, w którymkolwiek miejscu mogło by się wydawać, że nie udało się dobrać właściwego słowa, pomimo iż trudziliśmy się nad tłumaczeniem, gdyż pewne rzeczy wypowiedziane w języku hebrajskim i przetłumaczone na inny język, nie mają w sobie tej samej mocy, a nie tylko ta księga, ale również samo Prawo, Prorocy i reszta ksiąg, odznaczają się małymi różnicami, kiedy są wypowiadane w ich własnym języku.

Tłumacz napotkał niemały problem. Okazało się, że pewnych myśli po prostu nie da się przełożyć w sposób dokładny z języka hebrajskiego na język grecki. Do pokonania była poważna bariera językowa: nie tylko są to dwa różne języki, ale należą do dwóch różnych grup językowych - hebrajski jest językiem semickim, natomiast grecki jest językiem indoeuropejskim.

Jeżeli chcemy dogłębnie badać jakieś dzieło religijne czy filozoficzne, musimy zwrócić się do oryginału. Czasami na znaczenie wpływają małe słówka, które mogły zostać przełożone w niedbały sposób. Tłumacz Księgi Mądrości Syracha uspokaja jednak dociekliwych mówiąc, że między oryginałem a tłumaczeniem występują "małe" różnice. Trzeba jednak zwrócić uwagę na fakt, że "małe" różnice występują między oryginałem a DOBRYM tłumaczeniem. Bywają bardzo niedbałe tłumaczenia Biblii w różnych językach. Kiedy nie znamy języka oryginału, powinniśmy zwrócić się do tych, którzy znają lub przynajmniej mają w nich jakieś obycie, i poprosić, aby wskazali nam tłumaczenie ich zdaniem najtrafniejsze. Pomiędzy tłumaczeniem, które zostało wykonane w sposób staranny a oryginałem występują, zgodnie ze słowami tłumacza Mądrości Syracha, "małe" różnice.

Problem z tłumaczeniem dzieł filozoficznych zauważyli również inni autorzy starożytni. Spójrzmy na wypowiedź filozofa Seneki, którą napotkałem podczas niedawnej lektury jednego z jego dzieł:

Wszelkie inne osobliwe odmiany gniewu, które Grecy wyróżniają za pomocą określeń, pomijam, dlatego że nie mają u nas swych słownych odpowiedników Seneka "O gniewie" Księga I, rozdział IV

Seneka, który pisał po łacinie, zdawał sobie sprawę z niemożliwości przełożenia pewnych greckich określeń gniewu na swój język. W języku greckim jest kilka słów na określenie gniewu, spośród których każde niesie ze sobą pewien jego aspekt. W języku łacińskim nie było odpowiedników do greckich słów, w związku z czym każdy łaciński przekład dzieła, które mówi o różnych rodzajach gniewu będzie "spłycone".

Na koniec pamiętajmy: żadne tłumaczenie nie jest w stanie oddać w 100% myśli oryginału, ale może się do niego bardzo zbliżyć, do czego należy dążyć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz