wtorek, 28 czerwca 2011

"Nie szukaj tego, co jest zbyt ciężkie..." Syr 4:21

Nie szukaj tego,
co jest zbyt ciężkie,
ani nie badaj tego,
co jest zbyt trudne dla ciebie.

Mądrość Syracha 4:21 (Biblia Tysiąclecia)

W wersji greckiej werset ten przedstawia się następująco:
χαλεπώτερά σου
μὴ ζήτει
καὶ ἰσχυρότερά σου
μὴ ἐξέταζε
Słowo ζητέω, które zostało przez tłumaczy Biblii Tysiąclecia przełożone jako 'szukać' może oznaczać również: "próbować, usiłować, zmagać się".

Pierwsze słowa tego wersetu można więc oddać następująco:

Nie zmagaj się z tym, co jest dla ciebie zbyt ciężkie

Co to oznacza? Czy autor tych słów zniechęca nas do obierania sobie wielkich celów czy rezygnacji z marzeń? Nie, myślę, że nie o to tutaj chodziło - przecież w tej samej księdze zachęca on do zgłębiania tajemnic mądrości. Nie ma tu mowy o celu, który chcemy osiągnąć, ale o sposobie jego osiągnięcia.

Marzyć nie tylko wolno, ale wręcz należy. Obieranie sobie wielkich celów również jest rzeczą słuszną i piękną. Jednak wielkie marzenia są porzucane często z powodu tego, że marzyciel nieumiejętnie stawia kroki na drodze do urzeczywistnienia swoich snów. Podejmuje od samego początku spektakularne działania. Bierze na swoje barki ogromne odpowiedzialności. Robi wszystko z rozmachem. To czego się podjął zaczyna go szybko przerastać i porzuca on swoje marzenia. Ale czy musi tak być?

Autor Księgi Syracha daje nam pewną bardzo cenną radę: "Nie zmagaj się z tym, co jest dla ciebie zbyt ciężkie". Jak tą radę zastosować? Na drodze do osiągnięcia celu powinniśmy podejmować działania, które są dla nas wykonalne. Zabierzmy się najpierw za te rzeczy, które jesteśmy w stanie zrobić. Kiedy już tego dokonamy, zajmijmy się kolejnymi zadaniami. Stwórzmy sobie cele pośrednie. Kiedy chcemy nauczyć się robić tort urodzinowy, a nie mamy pojęcia o pieczeniu, to zamiast brać się od razu do zrobienia tortu, spróbujmy upiec jakieś proste ciasto. Zaoszczędzimy sobie w ten sposób rozczarowania, że tort nam nie wyszedł, a także nabędziemy umiejętności, które okażą się pomocne w przyszłym przedsięwzięciu zrobienia pysznego tortu.


~~


A teraz przedstawię tą myśl na swoim przykładzie.

Stworzyłem tego bloga z myślą o podzieleniu się z czytelnikami moimi przemyśleniami odnośnie Księgi Mądrości Syracha. I zabrałem się do pracy...

Chciałem przedstawiać rozważania rozdział po rozdziale, fragment po fragmencie, werset po wersecie. Okazało się jednak, że nie idzie mi dobrze systematyczne przedstawianie treści. Długo nie pisałem zupełnie niczego na tym blogu. Zniechęciłem się.

Postanowiłem jednak zastosować radę z 4:21. Od tej pory będę pisał na temat tych fragmentów, które w danym czasie będą poruszały moje wnętrze. W miarę upływu czasu mam zamiar uporządkowywać te wpisy. W ten sposób osiągnę to, co zamierzyłem na samym początku, jednak dojdę do tego inną drogą.

Jeśli zastosowałeś tą zasadę w swoim życiu i zadziałało, proszę daj znać o tym w komentarzach. Z pewnością będzie to cenne dla mnie i innych czytelników.

1 komentarz:

  1. Paweł,
    ktoś powiedział kiedyś że marzenia bez planów są czystą fantazją. dlatego dobrze, że masz plan!

    A odnośnie zasady - ktoś inny powiedział(podobno ten kto nikogo nie cytuje, sam nigdy nie będzie cytowany!), że powinniśmy mieć wielkie marzenia, ale zacząć od tego co mamy w swoim ręku (tego co już robimy, czym jesteśmy obdarowani). To co mamy w swoim ręku jest często zwyczajne, mało atrakcyjne; marzenia są wspaniałe i wielkie, dlatego porzucamy to co mamy w ręku i rzucamy się na wielkie marzenie, które w tym momencie może okazać się "zbyt ciężkie" lub "zbyt trudne dla ciebie". Staram się mieć wielkie marzenia, ale zaczynać od tego co mam w swoim ręku.

    OdpowiedzUsuń